Uzdrowisko – Warsztat Idei: relacja z szóstego spotkania

Coraz bliżej finału warsztatów – spotkania z potencjalnymi partnerami i inwestorami. Uczestnicy dopracowują tzw. portfolia pomysłu, czyli dokumentację swojej dwumiesięcznej pracy. Jednak prezentacja tabelek i wizualizacji to nie wszystko, by zjednać potencjalnego inwestora. Ważne, by zaintrygować, pokazać potencjał pomysłu i zespołu, a także wywołać potrzebę kolejnego spotkania.

Jak to zrobić, tłumaczył w zeszłą sobotę Maciej Żak, dyrektor do spraw inwestycji w Intel Capital. Jako aktywny VC (venture capitalist – inwestor kapitału wysokiego ryzyka) ma za sobą setki obejrzanych prezentacji, a dla uczestników naszych warsztatów przygotował zestaw najważniejszych porad i dobrych praktyk, które przydadzą się nie tylko w kontakcie z potencjalnym inwestorem, ale z każdym słuchaczem (nawet dwunastoletnim!), któremu chcemy „sprzedać” nasz pomysł.

IMG_4144_a

W pierwszej części spotkania warsztatowicze poznali przykłady szablonów prezentacji i obejrzeli kilka filmów z dobrymi biznesowymi pitchami:

Podczas drugiej – uczestnicy mogli spróbować swoich sił w prezentacji. Ich zadaniem było wyobrazić sobie, że w windzie spotykają Żaka i mają tylko dwie minuty, by przekonać go do przekazania im wizytówki, a dalej zaproszenia na spotkanie. Była to próba tzw. elevator pitch. To, co z pewnością się udawało, to wywołanie potrzeby (w rozumieniu pragnienia, popytu) u słuchacza. Gorzej szło z szybkim i precyzyjnym opisem tego, co chce się sprzedać – czym ma być produkt lub usługa. Elevator pitch to jednak sztuka do wyćwiczenia!

IMG_4201_AGdy dostaniemy już szansę dłuższego spotkania z inwestorem, ważne by zadbać także o dobrą prezentację. Mamy 10 do 15 sekund na zrobienie świetnego wrażenia, a następnie jedynie 20 minut uwagi odbiorców, by je utrzymać. To co działa na korzyść, to logiczny ciąg, przepływ podawanych informacji (A-B-C-D), przyswajalność (np. obrazowanie zdjęciami) i potwierdzenia (np. nagrody). Złe wrażenie z pewnością wywoła zmuszanie słuchacza do głębszego myślenia (np. wyciągania wniosków, obliczeń), nieprawda (np. zmyślone dane) oraz zwykłe niedbalstwo.

Zawsze warto, by pierwszy slajd stanowiło LOGO projektu, następnie wymyślona zamiast misji i wizji MANTRA składająca się z trzech słów. Dobre przykłady można czerpać z dużych korporacji: Nike – Authentic athletic performance, Google – Don’t be evil, Disney – Fun Family Entertainment, Starbucks – Rewarding everyday moments. No i oczywiście niezbędne jest opracowanie i zaprezentowanie modelu biznesowego, rynku oraz konkurencji. Warto się wspomóc pytaniami: jak zarobimy pieniądze, od kogo i ile (tutaj lepsze wykresy niż tabele), kim będą nasi klienci, jak do nich dotrzemy, kto i gdzie jest naszą konkurencją (lokalną i globalną) i co odróżnia od niej nasz projekt. Do tego wszystkiego trochę liczb: przychody, koszty, wyniki…

Złota zasada, którą warto zapamiętać przy tworzeniu prezentacji, to 10/20/30 – gdzie 10 to liczba slajdów, 20 – minuty przeznaczone na całość, a 30 – rozmiar użytej czcionki. Dobra prezentacja nie obędzie się bez prototypu, nawet najprostszego modelu z kartonu i taśmy klejącej (w tym już mamy doświadczenie po warsztatach z Design Thinking). Prezentuje jedna osoba, ale gdy pada trudne pytanie, wspieramy się fachową wiedzą członków zespołu. Zespół ma dla VC znaczenie. Musi być na tyle silny, by przetrwać razem kolejne pół roku wspólnych działań.

IMG_4212_A

To co jednak najbardziej się liczy, to człowiek. VC inwestują  w ludzi – rzetelnych i z pasją. Ważne jest oczywiście doświadczenie, zaangażowanie, wiedza, umiejętności i poświęcenie. Musi także zaiskrzyć. Nie można spodziewać się dłuższej relacji i zainteresowania, gdy między prezentującym a inwestorem nie będzie chemii. I jeszcze pasja – ona jest najważniejsza. Wiara i przekonanie w to, co się robi. Nie należy słuchać ekspertów, trzeba być idealistą. Potwierdza to krótka rada Steve’a Jobsa:

A skoro jesteśmy przy porażkach, to one też są potrzebne. Dzięki nim jesteśmy bogatsi i mądrzejsi o jakiś rodzaj doświadczenia. Jeśli mamy ich kilka na koncie (sugerowana maksymalna liczba to trzy), paradoksalnie stajemy się wiarygodniejszym przedsiębiorcą.

Koniec może być dobrym początkiem czegoś nowego.

kittenproposal509c6b247d51a

Autorzy tekstu

Uzdrowisko Warszawa: zespół organizatorów