UCZESTNICY

Grupa projektu: Zdrój

Tomasz „Sol” Soliński Zmieniło się moje podejście do profesjonalnej pracy z ludźmi. Dużo się nauczyłem: cierpliwości, nowych spojrzeń na świat.

Karol Żukowski Jesteśmy eksperymentalną grupą. Efekt oceniam jako pozytywny! Uwypukliły się moje umiejętności liderowania. Sporo się nauczyłem o współpracy w grupie, m.in. nie narzucać swojego rozumowania. Eksperci strasznie skrytykowali nasz projekt, po fakcie okazało się, że było to dla nas korzystne. Nasz projekt? Rzecz przełomowa, potrzebna, niezbędna w tkance miejskiej.

Marek Dubiel Popełniliśmy strasznie dużo błędów, ale na nich też bardzo dużo się nauczyliśmy. Dzięki konsultacjom ze specjalistami, dzięki dużemu fermentowi w grupie, dzięki krytyce. Zacząłem inaczej patrzeć na to, co mogę robić po studiach. Widzę, że istnieją bardzo duże możliwości wprowadzania swoich pomysłów w życie. Rezultat mnie nie zaskoczył – raczej sam proces. Traktuję to jak ćwiczenie akademickie, którego efektem jest nauka nas, jak takie rzeczy robić w przyszłości.

Monika Domanowska Zostaliśmy dobrani przez coachów. I na początku zaskoczenie –  2 osoby w grupie są naturalnymi liderami. Ale to zadziałało! Próba włączenia się w coś zbiorowego jest rozwojowa –  to z prywatnych wartości. Dowiedziałam się o sobie nowych rzeczy, jak np. odkryłam drobne wartości liderskie. Bardziej wizjonersko będę wykonywać teraz swój zawód (jestem architektem krajobrazu). Bardzo inspirujące było dla mnie spotkanie z Jakubem Szczęsnym – pokazał, można projektować nie pod klienta, ale tak, żeby mieć z tego satysfakcję.

Grupa projektu: Kontener.to //// Strona: http://kontener.to/

Martyna Obarska Przeszliśmy klasyczną terapię grupową i… udało się  stworzyć naprawdę fajny zespół. Poznanie nowych form pracy i zdobycie nowych kompetencji – tego oczekiwałam i wszystko to się sprawdziło. Dużo się poprzekładało cegiełek w głowie. Otworzyłam się na nowy obszar wiedzy, np. połączenie nowych technologii, zrób to sam połączone elektroniką. Nauczyłam się trochę urealniać swoje pomysły. Nauczyłam się ufać innym. Efekty będą bardzo namacalne. Nie zdziwię się, jeśli założymy firmę.

Franciszek Cieślak Sam projekt jest bardzo eksperymentalny i dosyć odważny(zawsze jest takie ryzyko, gdy zbierają się ludzie, którzy się nie znają i mają razem nad czymś pracować) . To, że się udało uważam za duży sukces. Pracowanie z ludźmi z totalnie innych dziedzin – wartościowe. Podczas pracy w takiej grupie trzeba się trochę kontrolować, to jest zawsze delikatna sprawa: zwłaszcza z osobami, których się nie zna i trzeba się docierać. Wygląda na to, że będziemy próbowali to jakoś realizować.

Łukasz Sztern Trochę chaotyczne były nasze działania na początku, ale żeśmy się zebrali – doprosiliśmy do grupy 2 osoby spoza projektu, które usystematyzowały nam pracę, głównie dzięki swojemu doświadczeniu biznesowemu. Zacząłem zupełnie inaczej myśleć. Chyba wyszedłem z tego urzędniczego garnituru w kierunku bardziej biznesowym. Nasz projekt ma potencjał tysiąca rzeczy. Nieskończona liczba pomysłów, które można dzięki temu zrealizować. Na pewno zostanie zrealizowany.

Katarzyna Barc Nauczyłam się pracy w grupie tak długotrwale. Nie w sensie, że masz 2-dniowy event i na tym się kończy i robisz szybki prototyp. Tylko kilka tygodni. Pierwszy moment kiedy buduję coś na zasadzie swoich doświadczeń z osobami, których totalnie nie znam. Mimo, że nie jesteśmy dobrani charakterologicznie, potrafimy się dogadać, wyjść z kryzysów i dalej rozwijać projekt. Nauczyłam się też ufać innym członkom zespołu i komunikować z ludźmi, które działają w innych branżach i nie rozumieją specyfiki mojej pracy.  Ja widzę, że zaczynamy realizować kontener w tym sezonie, przez sezon zimowy zaczynamy go sprzedawać, a w przyszłym już prowadzimy warsztaty. http://www.kreatywnakasia.pl/

Mariola Suszczewicz Cenne było zderzenie się w pracy z takim zespołem cross-funkcjonalnym. Ja jestem z biznesu, więc poruszam się w pewnej siatce pojęć, a tutaj jest zderzenie z kompletnie innym światem i pojęciowym, i światopoglądowym – i ten tygiel jest największym plusem tej całej sytuacji. Zaczęłam bardziej świadomie myśleć o sobie w procesie projektowym, w zespole. Mam też większą świadomość odnośnie wpływu na otoczenie, na przestrzeń miejską, na potrzeby ludzi. Ale też od strony biznesowej – np. jak powinien wyglądać innowacyjny model biznesowy, rozmowy z inwestorem (Intel to był jeden z mocniejszych punktów programu). Teraz walczymy o inwestora.

Grupa projektu: Misja Rzepka

Alicja Getka Mnie skusiły te warsztaty z powodu interdyscyplinarności – jestem projektantem i brałam udział w typowych warsztatach projektowania i trochę tego miałam dosyć – i to jest dla mnie super wartością w Uzdrowisku. Nauczyłam się całkiem innego spojrzenia na projekt: pytania, które zadają inni, rzeczy, o których ja bym nie pomyślała. Dużo przyjemności, masę pracy, trochę nieprzespanych nocy.

Bartłomiej Tomczak Nauczyłem się pracować w grupie, co było dla mnie bardzo ważne, bo dotąd nie miałem okazji, mogłem się przydać i wnieść od siebie swoją wiedzę. Ważna nauka: umiejętność przekładania interesów grupy ponad swoje własne. Projekt? Chcemy to wdrażać.

Grupa projektu: Teleportacja zmysłowa

Kasia Guzowska Nie sądziłam, że jestem aż tak dobra w prezentowaniu. Dodało mi to odwagi i poczucia wartości. Cieszę się, że to co robię podoba się innym osobom w grupie i poza nią – wychodzę z takim stanem. Wykorzystać w pracy? Na pewno tak. Arduino – będę do tego wracać. Nasz projekt jest innowacyjny w tym,  że unika opresyjności technologii.

Dorota Adamowicz Dynamika nie była narzucona, praca wynikała z motywacji i każda grupa narzucała sobie tempo. Ja mam wykształcenie techniczne, więc ciekawe było spotkać się z osobami, które zajmują się akcjami społecznymi. Co zyskałam? Otwarcie na potrzeby społeczne przez uwrażliwienie. Podejście bardziej marketingowe, promocyjne. Po raz pierwszy też koordynowałam proces projektowania produktu: od generowania pomysłu do opracowania technologii realizacji, po poszukiwanie inwestorów. Opracowywanie funkcjonalności i uzasadnienie celu powstania produktu to była dla mnie nowa rola, bo zazwyczaj zajmuję się realizacją od strony technicznej czyli już nie zastanawiam się nad tym czy coś jest ważne i potrzebne.