Chcemy być nie tylko mądrzy. Chcemy być potrzebni.

Z tym przesłaniem uczestnicy warsztatu idei zaczynali swoje prace. Do czego doszli? Czy ich propozycje rozwiązań mających poprawić jakość życia w stolicy odpowiadają na realne potrzeby mieszkańców? Czy są wizjonerskie? Czy zostaną zrealizowane?

Wygląda na to, że kończymy pierwszy warsztat uzdrowiskowy z większą liczbą znaków zapytania, niż go zaczynaliśmy. Ale o to właśnie chodziło! Żeby otworzyć głowy, zyskać nowe spojrzenie i nauczyć się zadawać pytania, do których codzienne zajęcia zawodowe normalnie nas nie skłaniają. A dopiero potem szukać rozwiązań.

IMG_2327

 

11 czerwca w Centrum Przedsiębiorczości Smolna odbył się finał warsztatu idei – pierwszego z trzech warsztatów w programie Uzdrowisko Warszawa. Po ośmiotygodniowym maratonie, w czasie którego poziom motywacji to rósł, to opadał, uczestnicy dotarli do etapu, w którym potrzebowali zasilenia nową, pochodzącą z zewnątrz energią. Każda z grup miała pięć minut na przedstawienie swojej koncepcji. Po prezentacjach, w czasie rozmów kuluarowych uczestnicy otrzymali bardzo ważną informację zwrotną od specjalistów z wielu branż, od przedstawicieli miasta i organizacji pozarządowych, a także od potencjalnych inwestorów. Trochę podsłuchiwaliśmy. Chcecie wiedzieć?

Irena Cieślińska, wicedyrektor Kopernika i symulator Zdroju. Foto: Agata Steifer, CNK.

Irena Cieślińska, wicedyrektor Kopernika i symulator Zdroju. Foto: Agata Steifer, CNK.

Słyszeliśmy trochę pochwał, np. „na moje najgłębsze potrzeby odpowiedzią jest… uzdrój się.”

Słyszeliśmy trochę krytyki, np. „dajcie to dzieciakom i sprawdźcie czy będą się tym bawić dłużej niż trzy minuty”.

Słyszeliśmy zachętę (wyraził ją wiceprezydent miasta Michał Olszewski, gdy mówił o Centrum Przedsiębiorczości Smolna): „liczymy na to, że te pomysły będą się mogły inkubować w tym miejscu”.

Słyszeliśmy „ostrzeżenie” (słowa Steve’a Jobsa cytowała Irena Cieślińska, wicedyrektor Kopernika): „ludzie, którzy są wystarczająco szaleni, żeby myśleć, że mogą zmienić świat, na pewno to potrafią”.IMG_4951

I jeszcze świadectwa niegasnącego entuzjazmu: „Na pewno zrealizujemy swój projekt”;  „Mamy od nich zielone światło”; „Wszystko jest na papierze – to list intencyjny”; „W tym sezonie zaczynamy realizować swój projekt, przez sezon zimowy zaczynamy go sprzedawać, a w przyszłym jeździmy z nim i realizujemy warsztaty”.

IMG_5044

Wszyscy uczestnicy warsztatów zgodnie stwierdzili, że największą wartością programu była możliwość spojrzenia na swój pomysł oczami innych specjalistów. Docenili także udział ekspertów zewnętrznych i prowadzenie całego procesu przez trenerów. Dla wszystkich bardzo cenna była możliwość publicznej (i to wielokrotnej) konfrontacji swoich pomysłów.

Odkryli wreszcie, że mogą wziąć sprawy w swoje ręce, że mogą przyczynić się do realnych zmian. I że warto o swoich szalonych pomysłach rozmawiać z innymi, bo daje to szansę bardziej w nie uwierzyć. IMG_2385

Dla większości uczestników finał warsztatów nie oznacza zakończenia prac. Teraz od ich przebojowości i stanowczości zależy, czy projekty uda się wdrożyć. Życzymy szczęścia, cierpliwości i – nieustannie – otwartych głów. Jesteśmy bardzo ciekawi, jak dalej potoczą się losy każdego z projektów. Mówcie nam o nich!

A my już wkrótce opiszemy na blogu każdy projekt z osobna.


Autorzy tekstu

Uzdrowisko Warszawa: zespół organizatorów